Błędne przekonania o uzależnieniu

W swojej pracy zawodowej spotykam się z wieloma błędnymi przekonaniami dotyczącymi uzależnień i osób uzależnionych. Jednym z nich jest magiczne wręcz myślenie, że osobą uzależnioną stajemy się w momencie, w którym zaczynamy się leczyć. Tak jakby próg gabinetu terapeuty był progiem diagnostycznym.

Ani terapeuta ani jego gabinet nie mają mocy uczynienia kogoś osobą uzależnioną. Uzależnienie to śmiertelna choroba, uznana przez Światową Organizację Zdrowia w 1975 r.

Aby się uzależnić wystarczy dość regularnie w dłuższym czasie używać którejś z dostępnych substancji psychoaktywnych. Nie ma specjalnego znaczenia czy będzie to alkohol, narkotyki (w tym dopalacze) czy na przykład leki uspokajające. Ważne jest powtarzanie pewnego schematu, tworząca się zależność biologiczna, ale również nadanie przez nas emocjonalnego znaczenia substancji w naszym życiu.

Bardzo wiele czynników wpływa na to, że jedni ludzie zatrzymują się na bezpiecznym etapie zażywania, inni zaś się uzależniają. Warto wiedzieć, że tę chorobę diagnozuje się na podstawie konkretnych objawów występujących w konkretnym czasie. Autodiagnoza jest czymś bardzo trudnym ze względu na działające mechanizmy uzależnienia. Mechanizmy, najprościej mówiąc, są sposobem na chronienie substancji w naszym życiu poprzez minimalizowanie jej wpływu czy poszukiwanie racjonalnych tłumaczeń. Służą rozwojowi choroby, pomagając tłumaczyć, głównie przed sobą samym, dlaczego używam substancji i dlaczego według siebie samego mogę to robić dalej, mimo pojawiających się konsekwencji. Żeby to Państwu przybliżyć podam przykład związany z odchudzaniem. Proszę sobie przypomnieć kiedy ostatni raz obiecaliście sobie, że nie zjecie nic po godz. 18.00 lub ograniczycie słodycze. A teraz proszę sobie przypomnieć jakie znaleźliście, zapewne bardzo racjonalne:), argumenty by tę obietnicę móc złamać. Tak, mamy niesamowite wręcz umiejętności tworzenia racjonalnych (a czasami i irracjonalnych) usprawiedliwień dla siebie i swoich zachowań.

Mimo mechanizmów, przyzwolenia społecznego coraz więcej osób zgłasza się do specjalistów znacznie wcześniej. Przełamując kolejne błędne przekonanie, że do psychoterapeuty udaje się ktoś chory psychicznie. Jakie to ciekawe, że kiedy boli ząb, idziemy do stomatologa, a kiedy cierpimy, wolimy radzić sobie sami. Mechanizmy działają wszędzie. Istnieje również przekonanie, że tylko ludzie słabi, pozbawieni silnej woli i należący do marginesu społecznego uzależniają się. Nic bardziej mylnego. To choroba, która może dotknąć każdego, niezależnie od wieku, płci, wykształcenia i statusu społecznego. Silna wola nie ma z tym nic wspólnego, kiedy już rozwija się choroba. Rozwojowi choroby świetnie sprzyjają mechanizmy, podpowiadając "coś ci się od życia należy", "tak ciężko pracujesz, musisz się jakoś zrelaksować", "przecież się nie upijasz ani nie pijesz codziennie", "uzależnienie to patologia, a ty masz kochającą rodzinę i jesteś ceniony w pracy".

To tak proszę Państwa, jakby siłą woli chcieć zatrzymać biegunkę. Nie da się. Niestety.

To, co daje siłę w przezwyciężaniu i zaleczeniu choroby to wsparcie innych osób trzeźwiejących, grupy wsparcia Anonimowych Narkomanów, Alkoholików, Hazardzistów itp. i terapia, oczywiście przy utrzymywaniu całkowitej abstynencji. Wiedza o chorobie, z którą trzeba się zmierzyć, ale również poznanie siebie. Dokopanie się do tych pokładów cierpienia w nas samych, które poszukiwały ulgi w substancji czy innym nałogowym zachowaniu.

Zainteresowanym polecam kilka stron: www.wyhamujwpore.pl, www.anonimowinarkomani.org.pl, www.kbpn.pl, www.anonimowi-alkoholicy.org.pl

Agata Pakuza

psychoterapeuta

CARITAS ARCHIDIECEZJI POZNAŃSKIEJ 
Katolicki Ośrodek Wychowania i Terapii Uzależnień 
Caritas Archidiecezji Poznańskiej 
"WIERZENICA" 
Wierzenica, ul. Wierzenicka 12 
62-006 Kobylnica 
tel. kom. 663 002 588, 
tel. 61 815 99 81, fax 61 881 62 08

NIP: 782-15-52-193   REGON: 04000722900070
numer księgi rejestrowej: 000000179452

Projekt i wykonanie: Tomasz Karolak
poczta(at)tomaszkarolak.net