Abstynencja vs. trzeźwienie

 

W mojej pracy zawodowej często spotykam się z myleniem przez pacjentów dwóch pojęć: abstynencji i trzeźwienia. Postanowiłam więc przybliżyć je Państwu, gdyż jest miedzy nimi znaczna różnica wpływająca na jakość życia.

Pojęcie abstynencji jest związane z całkowitym odstawieniem substancji bądź rezygnacją z innego nałogowego zachowania. Dość często osoby uzależnione, szczególnie na początku swojej drogi zdrowienia, łamią abstynencję. Ponieważ zdarza się, że nie wpadają w ciąg alkoholowy, narkotykowy czy inny, wydaje im się, że nie przerwali abstynencji. Jednak abstynencja to czas CAŁKOWITEGO zaprzestania używania substancji, od której jesteśmy uzależnieni. Jeśli ktoś, kto próbuje utrzymać abstynencję od alkoholu, napije się piwa, wówczas uznajemy, że abstynencja została złamana. I choć wydaje się to logiczne, zazwyczaj osoba uzależniona minimalizuje złamanie abstynencji, ponieważ nie pije jak wcześniej. Warto wówczas, będąc w terapii, porozmawiać ze swoim terapeutą o fakcie złamania abstynencji.

Ma to duże znaczenie, ponieważ daje możliwość przyjrzenia się sobie i zrozumienia co aktualnie się ze mną dzieje, z czym sobie nie poradziłem. Na początku abstynencji występują bardzo silne głody przejawiające się czasem poczuciem przymusu zażycia substancji, silną koncentracją na wszystkim, co jest związane z substancją. Warto nauczyć się rozpoznawać swoje głody i radzić sobie z nimi.  Jest to niezbędne szczególnie na początku. W terapii jest to też moment przyglądania się sobie; jak się czuję kiedy nie piję/nie gram/ nie masturbuję się kompulsywnie etc. Co myślę o sobie, swoim życiu. Co widzę kiedy jestem w abstynencji? Co się wtedy odsłania? Jakie uczucia dominują? Czy potrafię radzić sobie z pojawiającym się napięciem?

 

Abstynencja jest początkiem drogi niezbędnym do trzeźwienia!

 

Być może wiele razy udało Ci się zatrzymać picie czy inne nałogowe zachowanie. Udowodniłeś innym, ale przede wszystkim sobie, że potrafisz, że nie musisz tego robić. Ten rodzaj abstynencji to forma manipulacji sobą i innymi. Nie prowadzi do trzeźwości, bo trzeźwość nie jest jej celem. Prowadzi do krótkich przerw, które trochę łagodzą poczucie winy związane z uzależnieniem.

 

A więc czym jest trzeźwienie?

Trzeźwienie to odzyskiwanie radości życia. Poczucia godności i szacunku do siebie. To poszukiwanie kontaktu ze sobą samym, po to, by w końcu móc prowadzić szczęśliwe i satysfakcjonujące życie, móc czerpać radość z relacji z innymi. Żeby zacząć trzeźwieć trzeba odmówić sobie starych, nałogowych sposobów funkcjonowania i radzenia sobie. Początkowo jest to bardzo trudne, frustrujące, nie dające zaspokojenia. A osoba uzależniona jest przyzwyczajona do szybkiego (choć chwilowego) zaspokojenia. Na tym etapie warto zadbać o wsparcie. U niektórych, poza terapią, świetnie sprawdzają się anonimowe, samopomocowe grupy wsparcia. Nie polecam poszukiwania wsparcia u najbliższych. Prawdopodobnie są zbyt zmęczeni problemem i maja listę swoich własnych trudności. Często sami wymagają wsparcia i terapii.

Trzeźwienie to przyglądanie się i spokojne porządkowanie po kolei każdego obszaru swojego życia. Ponieważ uzależnienie odbija się negatywnie nie tylko na stosunku do siebie, własnym zdrowiu fizycznym i relacjach z ludźmi. Kładzie się cieniem również na wszystkie inne obszary życia dotyczące własnego rozwoju, edukacji, pracy. Czasem stratą nie jest utrata pracy. Stratą jest fakt, że mimo potencjału od 20 lat pozostają na tym samym stanowisku, kiedy wszyscy inni poszli do przodu.

Trzeźwienie początkowo nie jest procesem przyjemnym. Wymaga odwagi, szczerości i wytrwałości. Odwagi, by spojrzeć na siebie i swoje życie na trzeźwo a więc REALNIE. Nie używając mechanizmów obwiniania innych czy minimalizowania swoich destrukcyjnych zachowań.

Tylko realne spojrzenie pozwala ruszyć do przodu ze swoim życiem. Koło nałogowego myślenia, przeżywania, patrzenia na siebie i świat uniemożliwia działanie i wszelki rozwój. Osoba uzależniona przez lata stoi w miejscu, bo wszelkie jej myśli czy działania skoncentrowane są zaspokojeniu głodu substancji czy zachowania.

Podsumowując: nie ma trzeźwienia bez abstynencji. Natomiast możemy utrzymywać abstynencję a nigdy nie poczuć się spełnionym, nie poznać siebie, nie ruszyć z miejsca. Czasem odczarowując pacjentom  słowo "trzeźwość", mówię, że to jest to wszystko, co ma do zrobienia w życiu każdy z nas, by mieć poczucie jego sensu. To niekończąca się opowieść.

 

Agata Pakuza
specjalista terapii uzależnień

CARITAS ARCHIDIECEZJI POZNAŃSKIEJ 
Katolicki Ośrodek Wychowania i Terapii Uzależnień 
Caritas Archidiecezji Poznańskiej 
"WIERZENICA" 
Wierzenica, ul. Wierzenicka 12 
62-006 Kobylnica 
tel. kom. 663 002 588, 
tel. 61 815 99 81, fax 61 881 62 08

NIP: 782-15-52-193   REGON: 04000722900070
numer księgi rejestrowej: 000000179452

Projekt i wykonanie: Tomasz Karolak
poczta(at)tomaszkarolak.net